przez Kamil » 03 Lut 2011, 22:06
Nie wiem jak trzeba być zdesperowanym, żeby nazwać tę pracę OK.
Poza tym, że pracując tam przez dwa tygodnie, poznałem tylko jedną osobę która tam pracuje na stałe (i nie miała na imię Ewelina) cała reszta, to syf, kiła i mogiła. Firma krzak, zatrudniająca pracowników na szaro, gdzie głównym zajęciem jest rolowanie siebie na wzajem i klientów. Nie wiem jak to cos przetrwało tyle lat i nie wiem czym kierują się klienci którzy korzystają z ich usług.