przez Żyrafa » 24 Mar 2016, 20:20
bezendu napisał(a):
> LUDZIE! Gdyby nie to, że niektóre opinie dodają tutaj kierownicy i Ci co im
> włażą w tyłki, nie byłoby tutaj ani jednego pozytywnego tekstu!
> Myślałam, że jestem odporna na stres, pracowałam w naprawdę wielu firmach,
> z różnymi ludźmi, ale Bitron dał mi w kość jak mało co.
> Nowe osoby są wykorzystywane. Mam pełną świadomość tego co mówię.
> "Stare wygi" utrzymują się tam z jednego względu. Jeśli
> przychodzi nowa osoba przez dwa tygodnie jest na szkoleniu, nie musi robić
> normy, czyli "starzy" też nie muszą. Popracuje taki, zacznie się
> wykazywać to norma musi być. Wtedy trzeba go wyeliminować, żeby przyszedł
> nowy i znów można się opieprzać. Ludzie, którzy chcą pracować i pracują
> naprawdę ciężko mają przej...ne. Ciągle ktoś im coś zarzuca, obrywa jeden
> za wszystkich. Poznałam tam wielu fajnych ludzi, ale... niestety już tam
> nie pracują :) Tym co zostali też nie daję dużo czasu. "Starzy"
> tak się potrafią ustawić, że nowi ludzie robią za nich. I za nich obrywaja
> w razie czego. Akcja goni akcję. Ciągłe kłótnie, krzywe spojrzenia,
> obgadywanie, donoszenie. Dwulicowość króluje.
> Co do pensji... zależy kto gdzie pracuje. Są stanowiska na których można
> przespać pół dniówki, więc 7zł/h to nie mało. Ale są takie na których
> faceci wymiękają, ból rąk, kręgosłupa, nóg- ktory nie mija nawet po wielu
> tygodniach. Poza tym ogromne nerwy. Tego nie można wycenić na 7zł.
> Kadra kierownicza... hm... brak słów. Widzą jak przez pół minuty nic nie
> robisz, ale jak zapieprzasz jak mrówka żaden nie spojrzy. Nie mam zamiaru
> nikogo obrażać, ale jak w zagranicznej firmie na stanowiskach kierowniczych
> moga pracować ludzie po technikum, bez matur?! Ale w sumie po co komu
> studia, jak do pracy przychodzi się tylko pić kawę... To trochę
> upokarzające dla ludzi po studiach, którzy obok charują jak woły!
> Nie da się tam żyć w zgodzie z ludźmi, bo non stop ktoś kogoś skłóca,
> knuję, patrzy jak tu tylko wkurzyć innych do granic możliwości. Klimatu
> tego miejsca nie da sie opisać w kilku zdaniach. Jak ktoś chce się
> przekonać na własnej skórze, to nie będzie miał problemu z dostaniem się
> tam do pracy. Tylko niech nie liczy na to, że zostanie doceniony, choćby
> dobrym słowem. Na początku zawsze bedzie miło... ale nie mówcie hop zanim
> nie przeskoczycie. A uprzedzam , że płotki stawiane przez innych są dość
> wysokie.
> DZIĘKUJĘ SAMEJ SOBIE ZA TO, ŻE NIE POZWOLIŁAM SIĘ DŁUŻEJ TAK TRAKTOWAĆ.
Masz rację nie dawno sama się przekonalam. Jak potrafią krzyczeć , szczególnie jedną szmata która lubi kopać dołki pod kimś .