przez agrafka - była pracownica » 23 Sie 2011, 09:32
Jeśli chodzi o państwa B. to ja wspominam ich mile. Młodzi, ambitni, chcący się dorobić. Nic w tym złego. To że zatrudniają na pół etatu to ich sprawa. Taki kraj takie możliwości, każdy z nas by korzystał nie udajmy altruistów. Jeśli nie chcemy tak pracować to po prostu nie podejmujemy takiej pracy i tyle. Dla mnie koszmarem tej firmy było coś innego a mianowicie praca z mnóstwem prostych kobit z wiochy, a szczególnie z tymi " starymi wyjadaczkami", cwaniarami i kombinatorkami pracującymi tam od lat a którym się wydawało ze są wielkimi kierowniczkami na stanowisku :))) Czyli dużo do powiedzenia, mało w głowie, no ale czego można spodziewać się z drugiej strony od pani legitymującej się świadectwem zasadniczej szkoły zawodowej, która pół życia widziała tylko krowski ogon a teraz może przyjechać do pracy do miasta:))) . Na szczęście nie muszę się już na to patrzeć i tego słuchać, ale pracującym tam młodym, fajnym dziewczynom serdecznie współczuję.