przez Katarzyna » 14 Lip 2017, 17:38
Stanowczo odradzam! To, co jest napisane na stronie firmy to stek bzdur- firmie daleko od profesjonalności, a o "wygodę pracowników" nie dbają w żaden sposób, pracy- co gorsza- też nie gwarantują.
Wraz z trzema znajomymi kontaktowałyśmy się z osobą odpowiedzialną za rekrutację w Polsce- Pan W. M. obiecywał nam pewne zakwaterowanie w 4 osoby i gwarantował pracę w chłodni. To, co zostało nas na miejscu było dokładnym przeciwieństwem! Po około 16 godzinach jazdy zostałyśmy zostawione przez busiarzy w Baarlo, gdzie wraz z ok. 19 innymi osobami musiałyśmy czekać około godziny, aż ktoś w ogóle raczy wyjść i nas przyjąć, po czym zdziwiona koordynatorka oświadczyła, że "przysłali za dużo ludzi" i ona nie ma dla nas miejsca. Ponury żart okazał się być prawdą- wcisnęli nas do małych saloników do domków zajętych przez innych pracowników i kazali czekać na przyjazd szefowej. Wreszcie ok. godz. 15 przenieśli nas w inne miejsce- i tu niespodzianka- miałyśmy spać po dwie osoby na pojedynczym łóżku (90 cm) w pokoju zajętym przez kogoś innego, kto pojechał na urlop- na łóżku była nawet pościel tej osoby. Po 4 dniach pobytu nie byli nadal w stanie zapewnić nam normalnego zakwaterowania ani pracy. Zadzwoniłyśmy do tamtejszego biura i Pani poinformowała mnie, że sami nic nie wiedzą i nie mogą zagwarantować mi pracy, ponieważ to nie zależy od nich- jak to więc możliwe, że w Polsce słyszałyśmy zupełnie coś innego? Pani zapytała o nazwisko koordynatora i stwierdziła, że nie może obiecywać takich rzeczy jak pewne godziny pracy (była mowa o 50-55 godzinach tygodniowo) skoro nawet oni na miejscu nie mogą tego zapewnić. Tyle tylko, że to już ich problem, jeśli nie potrafią się między sobą dogadać ilu potrzeba im pracowników i ile osób można wysłać z Polski to dla mnie firma ta jest NIERZETELNA i NIEUCZCIWA.
Przejazd w obie strony kosztował mnie 280 zł + 75 euro, nie mówiąc o pieniądzach wydanych na prowiant i potrzebne artykuły higieniczne.
Podsumowując:
- to, co obiecywał Pan odpowiedzialny za rekrutację w Polsce nie ma związku z rzeczywistością, po prostu zostałyśmy oszukane- firma nie zapewniła nam ani pewnego zakwaterowania, ani pracy!
- przez cały pobyt tam nikt się z nami nie skontaktował i nie udzielił jakiejś pewnej i konkretnej informacji;
- zamiast zarobić, do Polski wróciłam na minusie.
Jeśli ktoś z czytających zdecyduje się jechać do pracy za granicę- proszę, nie dajcie się oszukać jak ja i inne osoby, które jechały z nami, sprawdźcie czy źródło jest wiarygodne i zastanówcie się 10 razy, bo na prawdę szkoda i pieniędzy i nerwów na nieuczciwe firmy jak Jupiter.