przez RAPER » 24 Kwi 2013, 20:24
Pracowałem 2 lata. Na początku OK, potem zaczyna sie okradanie czyli obcinanie wypłaty
za wymyślone pierdoły , oraz płacenie coraz bardziej po terminie.
ZUS oczywiście od najniższej dozwolonej pensji. Nawet dla "dyrektorów" z biura.
Potem płaci sie coraz bardziej po terminie.Aż w końcu zaległości są po 2-3 miesiące.
Handel gotówkowy poza fakturami , drób bez zezwolenia , przeterminowany towar - normalka.
Utylizacja tylko na papierze itp itd. Koleś nie zwalnia tylko wykanczając pracownika i nie płacąc
powoduje że sam odchodzi dostając podstawe papierowa a górka na czarno zostaje w kieszeni.
W firmie pojawiają sie dziwne typy. No i giganciaki typu Marek W. czy Aleksander P.
Na szczeście były i takie przypadki że np.kierowca pyknął Jaro na 30 tys i zglosił kradzież ha,ha ;)))