Szanowny Panie Kubisiak,ja nazywam się Krzysztof Kiełb i to ja złożyłem skargę na firmę ,w której Pan według dokumentów nie jest nawet sprzątającym.
Pańskie zachowanie na tym portalu świadczy tylko i wyłącznie o Panu i to co Pan tu napisał o mnie,te wszystkie wyzwiska odbiły mi się od pyty i poleciały prosto w Pańską paszcze.
Nie jest prawdą że Pan mnie wyrzucił z pracy ( czytaj kołchoz ),ja prawdopodobnie jestem w dalszym ciągu na urlopie bezpłatnym,poza tym jaka tu mowa o zatrudnieniu skoro nie było umowy?????????,ale sąd ustali zatrudnienie niema obawy.
Wije się Pan jak wąż,nie wiem czy z rozpaczy,czy jest pan na głodzie,wyzywasz Pan wszystkich od dziadów,ale pomyśl człowieku co Ty masz?????? ,jak cię żona kopnie w huja to zostaniesz w skarpetach.W warsztacie zostały moje gumofilce możesz je zabrać (taki gest z mojej strony )żebyś boso nie chodził i wiochy nie robił,bo czego ci żona nie zabierze to weźmie komornik i tak na ten sam huj wyjdzie.
Kontrola z Inspekcji Handlowej to też moja zasługa,więc proszę przestać wypisywać oszczerstwa na chłopaków i też nie wyzywać ich od dziadów,proszę spojrzeć na siebie.....,sprane spodnie i rozciągnięty sweter.........
Mam jeszcze jedną niespodziankę dla pana,którą zostawiłem sobie na deser,ale to będzie HIT!!!!!!!!
Pisze Pan ,panie Kubisiak że jest pan facetem z jajami....,facet z jajami nie boi się odebrać telefonu,ja mam wrażenie że Pan się boi nawet własnego cienia,jak dzwoniłem trzeba było odebrać powiedzieć mam kłopoty potrzebuję kasy,może bym pożyczył 100,200,czy 300 tysięcy,ale skoro pomyślał Pan inaczej to ja też inaczej postąpić nie mogłem,do wora i spokój.
Zresztą jak Pan mógł pomyśleć skoro ma Pan tylko jeden zwój mózgu więcej od kury domowej.
Tak więc jeszcze raz na podsumowanie ostrzegam przed wyzywaniem,poniżaniem mnie i moich kolegów bo w przeciwnym razie będę zmuszony jak prawdziwy facet ,wziąć sprawy w swoje ręce,ja nie będę się bawił w odbijanie piłki tylko załatwię sprawę po swojemu,zrobił bym to już teraz ale uznałem że ostrzeżenie się Panu należy. Nie oczekuję odpowiedzi bo w przeciwieństwie do pana nie używam internetu do obrzucania ludzi błotem. Z poważaniem Krzysztof Kiełb.

Nowości