Post Master
Krętacze i kanciarze ten cały Post Master.
Na wstępie przepraszam za formę tłumaczenia. Nie znam języka angielskiego ani niemieckiego, dlatego do tłumaczenia dla Państwa użyłem tłumacza Google.
http://e-fotek.pl/images/21766139135572654082.jpg
http://e-fotek.pl/images/19290812601684896902.jpg
http://e-fotek.pl/images/87350665643160472752.jpg
http://e-fotek.pl/images/52303734400142447413.jpg
Jeśli nic się nie zmieni to sposób, w który firmą zarządza prezes Marcin Gurda wraz z podległym mu Markiem Kapusta spowoduje, że już w niedługim czasie PostMaster zniknie z rynku.
Obecna polityka firmy jest nastawiona na to, żeby nam – agentom płacić jak najniższe stawki, zostawiając w PostMaster maksymalną wysokość zysku. Koszty utrzymania ludzi w centrali są na pewno bardzo wysokie, a to my, agenci terenowi musimy na to zarobić pracą swoją i swoich ludzi.
Chciałbym, żeby Państwo przełożyli swoje doświadczenia w tej branży na rzeczywistość funkcjonującą w Polsce. Obecnie mamy taką sytuację, że za jedną ulotkę płacicie nam 0,02 zł (to jest około 0,008eur). Minimalna płaca w Polsce to jest około 10zł/godzina (około 2,5eur/godzina) . Jedna osoba roznosi w ciągu dnia pracy maksymalnie 2000-2500 sztuk ulotek (jeśli rejon to same domy jednorodzinne to w ciągu dnia pracy roznosi 1000-1500 sztuk ulotek). Jej praca jest więc warta maksymalnie 40-50 zł (10-12,5eur), a takiemu człowiekowi trzeba zapłacić co najmniej 80 złotych. Dodatkowo musimy przecież utrzymywać samochody, tankować paliwo, opłacać ludzi, którzy kontaktują się z Klientami oraz robią kontrole z Klientami. To nie ma prawa funkcjonować. Nie mówię tutaj już o naszych zarobkach. Przy obecnej sytuacji nie damy rady zarobić nawet żeby zapłacić pracownikom i na pokrycie podstawowych kosztów!!!
Jesteśmy więc zmuszeni oszukiwać Klientów, a to nie wróży nam zbyt długiej przyszłości.
Proponuję więc, aby przyjrzeli się Państwo funkcjonowaniu PostMaster w Polsce, oraz zaczęli działać ze swojej strony w celu zmiany obecnej sytuacji. Pracuję tylko w PostMaster i mam innego źródła dochodu, nie mam już z czego dokładać. Obecna sytuacja wygląda bardzo źle.
Na domiar złego dochodzi jeszcze system kar, który zabiera nam pieniądze wprost z portfela.
Na wstępie przepraszam za formę tłumaczenia. Nie znam języka angielskiego ani niemieckiego, dlatego do tłumaczenia dla Państwa użyłem tłumacza Google.
http://e-fotek.pl/images/21766139135572654082.jpg
http://e-fotek.pl/images/19290812601684896902.jpg
http://e-fotek.pl/images/87350665643160472752.jpg
http://e-fotek.pl/images/52303734400142447413.jpg
Jeśli nic się nie zmieni to sposób, w który firmą zarządza prezes Marcin Gurda wraz z podległym mu Markiem Kapusta spowoduje, że już w niedługim czasie PostMaster zniknie z rynku.
Obecna polityka firmy jest nastawiona na to, żeby nam – agentom płacić jak najniższe stawki, zostawiając w PostMaster maksymalną wysokość zysku. Koszty utrzymania ludzi w centrali są na pewno bardzo wysokie, a to my, agenci terenowi musimy na to zarobić pracą swoją i swoich ludzi.
Chciałbym, żeby Państwo przełożyli swoje doświadczenia w tej branży na rzeczywistość funkcjonującą w Polsce. Obecnie mamy taką sytuację, że za jedną ulotkę płacicie nam 0,02 zł (to jest około 0,008eur). Minimalna płaca w Polsce to jest około 10zł/godzina (około 2,5eur/godzina) . Jedna osoba roznosi w ciągu dnia pracy maksymalnie 2000-2500 sztuk ulotek (jeśli rejon to same domy jednorodzinne to w ciągu dnia pracy roznosi 1000-1500 sztuk ulotek). Jej praca jest więc warta maksymalnie 40-50 zł (10-12,5eur), a takiemu człowiekowi trzeba zapłacić co najmniej 80 złotych. Dodatkowo musimy przecież utrzymywać samochody, tankować paliwo, opłacać ludzi, którzy kontaktują się z Klientami oraz robią kontrole z Klientami. To nie ma prawa funkcjonować. Nie mówię tutaj już o naszych zarobkach. Przy obecnej sytuacji nie damy rady zarobić nawet żeby zapłacić pracownikom i na pokrycie podstawowych kosztów!!!
Jesteśmy więc zmuszeni oszukiwać Klientów, a to nie wróży nam zbyt długiej przyszłości.
Proponuję więc, aby przyjrzeli się Państwo funkcjonowaniu PostMaster w Polsce, oraz zaczęli działać ze swojej strony w celu zmiany obecnej sytuacji. Pracuję tylko w PostMaster i mam innego źródła dochodu, nie mam już z czego dokładać. Obecna sytuacja wygląda bardzo źle.
Na domiar złego dochodzi jeszcze system kar, który zabiera nam pieniądze wprost z portfela.