przez aninim » 19 Mar 2013, 19:46
Pracuję tam bo nie mam jak na razie wyjścia. Ale wyglada to tak, trzeba sprzedać dużo bo wtedy sie podobno wiecej zarobi, trzeba towar polecać mówiąc krotko wciskać klientowi. Masz na to dwa dni. Na trzeci dzień masz wybor albo oddajesz śmierdzący towar do zakładu i wtedy nie masz premii albo utną Ci go z wypłaty, albo myjesz, natłuszczasz i wciskasz klientowi. Jeśli jest za dużo zwrotów regionalne drą morde że nie potrafimy sprzedawać. Ale jak można sprzedać szynke babci za 30zł jak ona chce martadele za 10zł Normale, szanujące się zakłady nie dopuszczaja nawet żeby towar miał swoje drugie albo trzecie życie, Za towar śmierdzący nie są obciążane kasjerki. Co innego u Niebieszczańskich, tu za wszsytko jest winny sprzzedawca. Towary promocyjne są dawno po terminie. WIĘC ODRADZAM PRACY I ZAKUPÓW U NIEBIESZCZAŃSKICH