przez mara » 03 Kwi 2014, 16:40
cięzka praca zarobki do du.y regionalne nie odbierają telefonów,wędliny z krótkimi terminami wciskane od firmy,zamawianie towaru-z listy który nie schodził a musiał być na stanie.woreczki,rękawiczki itd... same kupowałyśmy za swoje bo nawet nie było w co pakować towaru.a najgorsze te braki na inwenturze szok po 1000 zł i gdzie to wszystko wyparowało....w komuterze ciągle ktoś mieszał,zatwierdzał faktury,obciążenia.doszło do tego że musiałyśmy codziennie ważyć towar rano na otwarciu i na zamknięcie wychodziły braki po ok.pół kg wędlin w jednym dniu to chyba coś nie halo ... pracowałam pół roku i dałam sobie spokój psychicznie wysiadałam umowę dostałam na 3 lata i zaszłam w ciążę teraz siedzę w domku wychowuje córeczkę i jeszcze za to mi płacą sklep się rozleciał dziewczyny zwolnili już 4 miesiące przed zamknięciem sklepu załoga wiedziała że zamykają.na święta wielkanocne utarg był zrobiny zwroty nie przekroczone a i tak 1200 do wypłaty tak p.anna T traktuje pracowników.żeby nie zmiana regionalnych to by sklep istniał do dziś P.SYLWIA I P.ANETA dobrze prowadziły sklepy przyszła p.anna i po sklepie.pozdrawiam wszystkie panie które jeszcze daja rade tam pracować:)ja na pewno nie wróce na żaden inny sklep wykorzystam macierzyński,wychowawczy ,zaległy urlop i spadam.dodam jeszcze że przez pół roku przez sklep przewinęło się 36 osób wiec samo za siebie mówi jak tam traktują ludzi.