przez adcem » 16 Kwi 2012, 10:36
Odradzam pracę w głównym zakładzie wszystkim, którzy planują się tam załapać... W czasie świątecznym pracownicy są niemalże zmuszani do nadgodzin, tak, jakby i w zwykłym tygodniu było ich mało. Brygadzistom i starszym stażem pracownikom udało się skutecznie upodlić tych, którzy nie posiadają możliwości obrony. Potwierdzam oskarżenia o mobbing, dziwi mnie tylko, że nikt do tej pory nie napisał, w jaki sposób wyzyskuje się pracowników w nadprogramowym czasie. Praca jest ciężka i nieprzyjemna, ludzie łatwo skaczą sobie do gardeł. Zastanawiam się, czy pani zajmująca się kadrami zdaje sobie sprawę z nastrojów i zachowań wyższych od normalnych "rangą" pracowników, ponieważ ona jedna zdawała się starać i bardzo ludzko podchodziła do problemów często idąc innym na rękę. Za to w zasadzie jedyny, ale duży plus. Kultura pracy jest niestety w zakładzie Niebieszczańskich niska, jednocześnie jednak próbuje się tam z jakichś powodów utrzymać atmosferę jak podczas musztry, a "reprymendy" i upomnienia są rozdawane na lewo i prawo. Mam także mieszane uczucia co do samych produktów z zakładów Niebieszczańskich, na temat jedzenia tam produkowanego można usłyszeć od pracowników różne historie - i rzeczywiście, zdarzają się różne nieciekawe nadużycia, choć kłamstwem byłoby napisanie, źe warunki sanitarne są tragiczne... po różnych kontrolach zaczęto trzymać tam jako-taki porządek, ja jednak nie dotknę już żadnej wędliny z tego zakładu. Koniec końców - porażka, jeżeli naprawdę nie masz innej możliwości pracy włącznie z wyjazdem za granicę czy pracowaniem w innym mieście, możesz "uderzać" do Niebieszczańskich. Dopóki mentalność ludzi na średniej rangi i wyższych stanowiskach się tam nie zmieni, lepiej nie mieć z tym zakładem za długo do czynienia. Przy dzisiejszym bezrobociu to miejsce nadaje się tylko po to, by się czegoś "zaczepić" - duża część nowych osób ucieka nie bez powodu bardzo szybko, przy najbliższej nadarzającej się okazji. Jeżeli jesteś z Gryfowa, to lepiej się go trzymaj lub szukaj pracy w Lubaniu... jeżeli jesteś z Mirska, to lepiej jedź do Świeradowa Zdroju.